Cześć, Robaczki!
Wiem, że dawno mnie nie było i przepraszam, ale postaram się to jakoś wynagrodzić! Dziś notka bardzian dla Pań, gdyż będzie mowa o kosmetykach, wiem że każdy teraz dodaje notki ,,kosmetyczne" ale ja dla odmiany chciałabym wam pokazać moją kolekcję kosmetyków i podzielić się z wami opinią na ich temat, zaczynajmy!
Na sam początek o to cała moja kolekcja, wiem że nie jest tego za dużo, ale zawsze coś nie?
Pielęgnacja twarzy itp:
Zaczynając od strony lewej pierwszego zdjęcia zobaczymy olejek rycynowy, który używałam jakiś czas na rzęsy i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że stosowanie go ok 2 tygodni przyniosło zauważalne efekty. Stosowałam olejek w czasie wolnym od szkoły kiedy skóra mogła odpocząć od różnych środków, zanieczyszczających skórę, i przy okazji również się nie malowałam przez ten czas, posiadanie takiego olejku wcale nie jest drogie, bo koszt wynosi ok 5zł w aptece, a potrafi zdziałać cuda.
Mleczko do demakijażu BeBeauty: Jest to jedno z najlepszych mleczek, jakie używałam. Nie podrażnia, jest przyjemne w zapachu, przy czym ja mam zazwyczaj problem z tym, by znaleźć delikatny zapach, który nie będzie mdlący, dokładnie zmywa makijaż nie pozostawiając po nim śladu zarówno tusz zwykły jak i wodoodporny. Nie podrażnia i nie uczula, co jest chyba najważniejsze. Także jak jak najbardziej polecam!
cena ok. 5 / 8 zł nie pamiętam, biedronka
Następny w kolejce jest Garnier czysta skóra active peeling brusher : U mnie akurat się nie sprawdził, gdyż płyn bardzo łatwo dostaje się do oczu, ogólnie nie było widać jakiejś mega zmiany, oprócz widocznych zaczerwienień w miejscach pocierania, zapach również jest nie przyjemny i drażniący. Tak więc jak dla mnie nic ciekawego.
Cena ok. 15 / 20 zł
Synergen wasch peeling: Dostępny w każdym sklepie firmy rossman, peeling konsystencją bardziej przypomina żel do mycia twarzy gdyż drobinki, które się w nim znajdują są ledwie wyczuwalne, zapach nie jest najgorszy, ale też nie jest jakiś rewelacyjny, ogólnie można powiedzieć że zakup został zrobiony na szybko i błędnie, gdyż chodziło mi bardziej o peeling, po którym będą widoczne efekty. Chociaż ten również nie jest najgorszy, nie nadaje się do mojej cery.
cena 8 zł rossman
Garnier body repair: Balsam do ciała, który ma za zadanie natłuszczać naszą skórę i chronić ją przed wysychaniem, jak twierdzi producent, tak również jest. Bardzo lubię używać go po kąpieli. Jak zwykle zapach nie przypadł mi do gustu, co jest trochę przykre gdyż balsam sam w sobie jest genialny i mogła bym go polecić każdemu.
cena ok 8 / 10 zł
Balsam soraya piękne ciało balsam rożświetlająco-nawilżający ze złocistymi drobinkami:
Jest to po prostu fenomen w śród balsamów! Używam go ogólnie tylko na twarz, gdyż w tym okresie jest to dobre rozwiązanie gdyż balsam bardzo dobrze nawilża nie pozostawia białych smug, które trzeba rozcierać, bardzo szybko się wchłania, zostawia drobinki brokatu które ładnie rozświetlają i nadają połysku. Zaskoczę was bo nawet zapach jest bardzo przyjemny i delikatny!
Kupiłam ten balsam na promocji za 5 zł a ogólnie kosztują 15 zł byłam na siebie niesamowicie zła, że nie pomyślałam aby zrobić zapas. Gdyż za cenę 1 miała bym 3... No ale cóż trudno się mówi... Na pewno do niego będę długo wracała!
Mixa CC+ : Są to próbki kremu który ma za zadanie zredukować zaczerwienienia na naszej skórze, ja osobiście takowych nie posiadam więc nie jest mi to za bardzo potrzebne, aczkolwiek czasem się zdarzy, że się przydadzą!
Pielęgnacja włosów:
Nie posiadam jakiejś tam specjalnie dużej kolekcji kosmetyków do włosów, gdyż bardzo dużo rzeczy mi się pokończyło, więc będzie trzeba się zaopatrzyć się w jakieś odżywki.:)
Szampon Loreal elseve natural gloss: Szampon jak każdy inny nic wyjątkowego, poza fajnymi kryształkami... Ale zawiodłam się na nim, gdyż nie takiego blasku oczekiwałam... Owszem włosy po nim stały się przyjemniejsze w dotyku i mniej podatne na łamanie, łatwiej się je rozczesuje jak i się nie elektryzują. Tyle co moge powiedzieć na temat szamponu tej firmu.
Cena ok 8 zł
Suchy szampon isana: Kupiłam to gdyż był mega zachwyt suchymi szamponami, tak więc pomyślałam, że sprawdzę, ale jak się później okazało nie ma rewelacji , chyba że dla osób które gdzieś się śpieszą i nie mają czasu umyć głowy. Owszem, jest to na prawdę dobre rozwiązanie w wielu przypadkach, ale nic fenomenalnego.
Rossman ok 10 zł
Biosilk jedwab: REWELACJA! Uwielbiam ten jedwab i na pewno z niego nie zrezygnuję! Bardzo ładnie pachnie, co jest dla mnie ważne, nie wysusza, jest bardzo wydajny, gdyż taka mała buteleczka starcza mi na ok 3-4 tygodnie rozświetla, nie pozostawia efektów tłustych włosów jak niektóre jedwabie.
Cena ok 3-4zł
Revlon - Professional Equave Keratin Hydro Nutritive Detangling Conditioner:
Rewelacyjna odżywka, którą dostałam w formie próbki, i jestem nią zachwycona, bardzo ładnie pachnie, włosy po użyciu staja się miękkie jak byśmy wyszli prosto od fryzjera.
Cena produktu to ok 34 zł
Kosmetyki:
Zaczynając od paletki dostałam ją na imieniny od mamy, wiem tyle że jest to paletka z biedronki. Ja osobiście nie używam cieni do powiek. Chyba że zdarzy się sesja zdjęciowa to taka paleta jest bardzo przydatna cienie się nie osypują i długo utrzymują się na powiece.
Dalej mamy korektor nieznanej mi firmy, gdyż również go dostałam.
Róż do policzków został kupiony w Zduńskiej Woli w drodze do Warszawy. Jak i tam również został rozwalony. Ale narzekać nie mogę gdyż kolor bardzo przypadł mi do gustu i dosyć długo utrzymywał się na policzkach. Jedynym minusem jest to że nie mogę znaleźć nigdzie takiego drugiego u mnie w Legnicy...
cena ok 4 zł
O bronzerze już wam kiedyś pisałam, więc nie będę się wypowiadała.
Rimmel scandaleyes rockin curves- bardzo dobry tusz, nie kruszy się, nie rozmazuje. Jedynym minusem jest długie wysychanie.
promocja - 17.99 zł
normalnie 26.99 zł
Cena ok 20 zł
eyeliner nawet nie wiem co to jest za firma ani skąd go mam gdyż rzadko kiedy go używam.
eyeliner w pisaku, bardzo ciekawa sprawa, aczkolwiek nie była to czerń jakiej oczekiwałam dlatego okazał się bardziej przydatny do malowania brwi niż oczu.
Sklep natura cena ok 15zł
Kredki do oczu, nie wiem jakiego są pochodzenia jedną dostałam niedawno tą większą, miała być dobra do brwi jak mówiła sprzedawczyni a co moment się rozmazuje i ktoś musi mi je poprawiać. Drugą z kolei dostałam rok temu do mojego taty z Niemiec, kredka jest po prostu rewelacyjna jest miękka i mega czarna, pomimo posiadania jej już rok i codziennego użytkowania jeszcze ani razu jej nie temperowałam jak widać przydało by się jej już, ale no nie mam temperówki do grubych kredek.
Wazelina do ust firmy nivea, bardzo fajna sprawa nawilża usta i pozostawia gładkie jedynym minusem jest opakowanie, strasznie ciężko je otworzyć. Zapach jest cudowny, gdyż przypomina dzieciństwo. Tak więc nic dodać nic ująć, chyba że chodzi o opakowanie. cena ok 10 zł
Ostatnim produktem jest błyszczyk do ust firmy essence - bardzo fajny błyszczyk, ale jest kilka minusów a mianowicie, to że jest słodki i zaraz go zlizuje, a jak chcę go dłużej utrzymać to strasznie kleją mi się usta..
A tak to nadaje ładny połysk naszym ustom i ładnie pachnie.
Cena ok 6 zł
*****.*****
Wracając do dnia wczorajszego spędziłam go trochę z Magdą i Julią później z Julią jak widać na komiksie wyżej grałyśmy w łapki, oczywiście Ja mistrz wygrałam, później z Siery i Igorem połaziliśmy pośmialiśmy się później znowu do Madzi i Oli i do domku. Dziś jak pewnie u większości z was leje deszcz więc pogoda do dupy... Ale to i tak nas nie powstrzymało, żeby wyjść z Siery i Julią. Posiedziałyśmy i do domku, teraz nie ma co robić więc leżę.
Pewnie nie jestem jedyną osobą, która cierpi na katar sienny i nie wie co ma z tym robić, w każdym miejscu teraz pyli, a ja nie mogę wytrzymać, a najgorsze jest to, że objawy mojej alergii ukazują się w nie ciekawy sposób, a mianowicie przeziębienia, czyli katar, kaszel, gorączka i ból gardła. Miałam przepisywane na to leki dla alergików różne duperele, ale nic nie pomogło, a jakie są wasze objawy i jak sobie z tym radzicie? :)
.jpg)

Hah, przyznam, że moja kolekcja jest mniejsza. Teraz jednak zmagam się z pryszczami i nie mam bladego pojęcia jak je "zaatakować" i się ich pozbyć. Niby trzeba poczekać, ale w takich kwestiach nie jestem cierpliwa, a od kosmetyków oczekuję błyskawicznych zmian, choć wiem że to niemożliwe. Daję im około miesiąc ;)
OdpowiedzUsuńCo do alergii. Męczę się z nią od 1 kl podstawówki. Gdy sąsiedzi koszą trawy, a kuzynki wybiegają wąchać jej zapach, ja zamykam szczelnie wszelkie okna :)
Na szczęście duszności minęły, choć najmniejszy wirus w chwilach nasilenia alergii już oznacza różne wziewy czy inhalacje. Trudno :) Na szczęście da się do tego przyzwyczaić, a przecież nie mam najgorzej! :)